wtorek, 24 czerwca 2014

Szczur w nowym otoczeniu! :)

Kochani szczurofani! :) 

Coffe właśnie biega sobie po moim łóżku zastanawiając sie jak zejść :) 
Jest godzina 23:30 a ja postanowiłam sie w końcu wysilić i napisac jakiś konkretny blog. 
Coffe właśnie wskoczyła na krzesło a z krzesła na biurku i dostała sie do kubka z któregoś cos sączy i musze sprawdzić co :) 
Dostała sie do kubka bo zupce z zupką pomidorową i sobie zajada reszteczki. 


Dzisiejszy post bedzie konkretnie o tym co ja zauważyłam i tylko o moim doświadczeniu a konkretnie o reakcji szczura na obcych. 

Pomyślałam o tym kiedy jakiś tydzień temu przyjechała do mnie kolezanka. Postanowilam zabrać do nas Coffe w momencie kiedy Ula robiła laurke dla taty. (Miał urodziny) 
Cieszył mnie fakt ze Coffe nie miała najmniejszego problemu ze spotkaniem. Będąc na biurku obok Uli pochodziła do niej spokojnie i z umiarem pierw wąchając jej przedmioty. 
(Chwila przerwy bo Coffe udało sie zeskoczyc z kanapy a to oznacza, że moja dziewczynka powinna wracać do klatki i zjeść pomidorka na kolacje) 
Więc spotkanie z nową osobą nie było trudne w tym przypadku.




Kiedy jednak Coffe znalazła sie po raz pierwszy w moim domu czuła sie nie komfortowo i było to zauważalne.  Siedziała w domku i nie wyglądała na zewnątrz co chyba jest normalne w nowym otoczeniu. To że szczury czują sie najlepiej na swoim teretorium i nie lubią zmian potwierdza jeszcze fakt, że gdy kupiłam nową klatkę i wsadzilam Coffe do środka była niespokojna i stała w miejscu. Dopiero po czasie i po przenetrowaniu otoczenia czuła sie swobodnie a teraz jest to jej przytulny domek :) . 

Jeśli rozmawiamy tu o kontaktach ze zwierzętami to jedna historia przewyższa wszystkie! 
Szczury są wyjątkowo ciekawskie a to, że pewien kot mieszka u mnie w domu przebiło wszystko! Często zdarzało sie, że kot odwiedzał Coffe. Stał obok klatki lub przed parapetem na którym stała. Pewnego dnia patrzałam z zaciekawieniem na to jak zachowują sie zwierzęta.  Kot skakał po klatce!  Z lewej wskakiwał na górną część klatki i zeskakiwał po prawej i tak w kółko!  Zaciekawiło mnie to, że Coffe powtarzała jego ruchy. Kiedy on skakał ona skakała za nim! Z lewej półki na górną część klatki na prawą półkę!  Była niesamowicie zainteresowana kotem tak jak i kot nią! Nie obawiała sie go ponieważ już wcześniej miała z nim kontakt podczas jego odwiedzin :) 


Był dzień w którym wzięłam Coffe na dwór.  Bez smyczy tak o. Był to błąd którego nigdy więcej nie popełnie i wam też nie radze. Szczur o ile poczuje sie trochę śmielej ucieknie wam! Moja historia wyglądała mniej wiecej tak:
Rano wzięłam mojego szczurka na trawę przed domem. Siedziałam obok niej. Z początku ani drgnęła a potem zaczęła biec w stronę drzewa. Złapałam ją i zabrałam do domu. Tak kiedyś uciekła mojej siostrze świnka morska. Zamierzam sie zaopatrzyc w szelki i smycz dla Coffe żeby zabierać ją na spacer :) 

Na koniec jeszcze pare zdjec! :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz